Ograniczanie wyników

Czasopisma help
Autorzy help
Lata help
Preferencje help
Widoczny [Schowaj] Abstrakt
Liczba wyników

Znaleziono wyników: 3037

Liczba wyników na stronie
Pierwsza strona wyników Pięć stron wyników wstecz Poprzednia strona wyników Strona / 152 Następna strona wyników Pięć stron wyników wprzód Ostatnia strona wyników

Wyniki wyszukiwania

Wyszukiwano:
w słowach kluczowych:  inwestycje
help Sortuj według:

help Ogranicz wyniki do:
Pierwsza strona wyników Pięć stron wyników wstecz Poprzednia strona wyników Strona / 152 Następna strona wyników Pięć stron wyników wprzód Ostatnia strona wyników
Aktywność inwestycyjna, w tym zwłaszcza modernizacja i rozbudowa instalacji technologicznych, jest niezbędna dla przetrwania i rozwoju podmiotów gospodarczych w warunkach konkurencji rynkowej. Z tego względu IERiGŻ prowadzi badania nad kierunkami, dynamiką i zróżnicowaniem skali inwestowania przedsiębiorstw przemysłu spożywczego. W przedstawionym fragmencie badań wykorzystano dane GUS z lat 1992 - 1993 z 1250 przedsiębiorstw, zatrudniających powyżej 50 osób i z 2150 podmiotów, posiadających powyżej 5 pracowników. Zbiorowości te pochodzą z 20 branż przemysłu spożywczego. Stwierdzono spadek poziomu inwestowania w ostatnim okresie. W 1992 r. przedsiębiorstwa, zatrudniające powyżej 50 osób, wydały na inwestycje łącznie 9.2 bln zł, podczas gdy w 1993- ok. 7.3 bln zł. Łączy się to z faktem odstępowania od kredytów, o czym świadczy wzrost zdolności samofinansowania inwestycji (stosunek akumulacji kapitału do nakładów inwestycyjnych) z 0.47 w 1992 r. do 0.81 w trzech pierwszych kwartałach 1993r. Wśród branż przemysłu spożywczego wyższą stopę inwestowania (stosunek procentowy nakładów inwestycyjnych do wartości majątku trwałego brutto) posiadają te, które produkują używki i słodycze (w 1992 r. stopa ok. 14-17%), niż te, które zajmują się przerobem surowców rolnych (ok.6-7 %, wobec średniej - ok. 8%). Ponadto wyższą stopą inwestowania odróżniają się firmy prywatne i sprywatyzowane na tle przedsiębiorstw państwowych, spółdzielni i spółek Skarbu Państwa. Występują też bardzo duże (nawet kilkudziesięciokrotne) rozpiętości skali inwestowania w obrębie poszczególnych branż, co wskazuje na niejednakowy stopień adaptowania się przedsiębiorstw do warunków rynkowych.
Artykuł przedstawia analizę współczesnych zagrożeń warunków życia w miastach wynikających ze zmian ekonomicznych i silnej presji inwestycyjnej, na przykładzie procesów zachodzących w ostatnich latach w Warszawie. Prezentowany punkt widzenia przyrodnika dotyka nie tylko problematyki tradycyjnie uznawanej za przyrodniczą, ale także przyczyn negatywnych zmian środowiska przyrodniczego miasta. Specyficzny krajobraz miejski jest przykładem środowiska najsilniej ze wszystkich układów ekologicznych kształtowanego przez gospodarkę człowieka w kierunku jak najlepszego dostosowania do mieszkania, pracy i całego cyklu życiowego dużej grupy ludzi na dość niewielkiej powierzchni, w proporcji do liczby ludności. De facto jest to siedlisko życia „społeczeństwa zurbanizowanego". Próba zaspokojenia potrzeb komfortu życia jest siłą napędzającą rozwój techniczny, technologiczny w zakresie kształtowania struktury miasta. Wzrost zainwestowania terenu narzuca potrzebę oszczędnego wykorzystywania przestrzeni ze względów ekonomicznych, co z kolei wymusza dalszy postęp technologiczny. Wszystkie te działania przysłaniają coraz pilniejszą potrzebę ochrony komfortu środowiskowego, zapewniającego warunki życia człowieka jako organizmu. Estetyka urbanistyczna coraz bardziej odbiega od naturalnych potrzeb estetycznych i zdrowotnych mieszkańców, które w miarę wzrostu mobilności uzyskiwanej przez rozwój komunikacji miejskiej i wzrost liczby samochodów - są zaspokajane doraźnie poza miastem podczas niedzielnych wycieczek z rodziną do lasu, na terenach często dość odległych. Ze struktury centrów miast znikają wszystkie te fragmenty terenów porośniętych roślinnością, które nie są chronione jako zabytki kultury, a i te są coraz bardziej izolowane przez otaczającą je zabudowę i ubywa ich powierzchni. Jakość środowiska życia organizmu ludzkiego - warunki klimatyczne, aerosanitarne i akustyczne są pochodną intensywności zabudowy, nasycenia terenu komunikacją i infrastrukturą, oraz efektów zmian warunków siedliska wywołanych przez zainwestowanie. Już obecnie warunki panujące w miastach daleko odbiegają od optimum warunków dla organizmu ludzkiego. Hałas, zapylenie i zanieczyszczenie powietrza, przesuszenie, silne pola elektromagnetyczne itp. to znakomicie znane efekty oddziaływania zagęszczonych centralnych części miast. Zmiany ekonomiczne i koniunktura inwestycyjna obecnie ma nieco inny charakter niż w poprzednich dziesięcioleciach. Następuje wyraźna tendencja do intensyfikacji wykorzystania przestrzeni i hamowanie rozrastania się powierzchniowego miast. Także rolę istotnego czynnika stymulującego rozwój, zamiast przemysłu - jak to miało miejsce w poprzednich dziesięcioleciach, stanowi obecnie rozwój wielkokubaturowych budynków banków, centrów biznesu, biurowców, centrów handlowych oraz okazałe gmachy użyteczności publicznej. Oprócz obiektów handlowych lokalizowanych dość równomiernie w całej strukturze miasta, pozostałe w naturalny sposób ciążą raczej ku centralnym częściom miasta. Tego typu obiekty wymagają nie tylko podstawowej infrastruktury i dobrej komunikacji, ale też kształtują specyficzny typ nowoczesnego krajobrazu miejskiego o estetyce wysokiej technologii w budownictwie. Zieleń towarzyszy takiej zabudowie jako „zielony akcent", ozdoba samego budynku - często zamknięta w szklanej studni wewnątrz budynku, a niejako sposób zagospodarowania terenu otaczającego budynek. Konieczność zachowania warunków środowiska korzystnych dla organizmów ludzi żyjących w mieście wymaga kształtowania tych warunków przez świadomy wybór formy zagospodarowania, a nawet wielkości brył i intensywności zagospodarowania w poszczególnych częściach struktury miejskiej. W Warszawie można jeszcze te warunki kształtować. Zachowała się bowiem duża część terenów otwartych pełniących istotna rolę w wentylacji. Ale większość tych terenów jest zagrożona zabudowaniem. Wiele fragmentów zieleni miasta już zniknęło, a w ich miejsce powstały okazałe budynki. Na terenach klinów nawietrzających projektuje się już zabudowę, a zbyt liberalne zapisy w planie zagospodarowania niewystarczająco chronią te tereny przed intensywną zabudową. Ten proces stawia bardzo trudne zadanie przede wszystkim przed władzami miasta, ale także przed urbanistami i planistami. Pilnie trzeba uratować niezbędne dla zapewnienia korzystnych warunków środowiska minimum powierzchni terenów otwartych w już istniejących częściach miasta i ochronić przed bezpowrotną utratą. Trzeba też zaprojektować i zagospodarować „szkielet" przyszłego miasta tworząc na zapas system przyrodniczy struktury, która zaistnieje za 10, 20 czy 50 lat. Drogą do osiągnięcia tego celu jest też gromadzenie i upowszechnianie informacji. Identyfikacja obszarów cennych przyrodniczo, ważnych z punktu widzenia jakości środowiska dziś i w przyszłości i rozpowszechnienie informacji o ich znaczeniu powinno zwrócić uwagę mieszkańców na ich ochronę. Wydaje się oczywiste, że władze miasta podejmujące decyzje o przeznaczeniu terenu to także mieszkańcy.
Prezentowany raport został przygotowany na podstawie wyników sondażu z 1994 r. przeprowadzonego w tych samych 72 wsiach z różnych regionów Polski badanych przez IERiGŻ w 1992 r. Transformacja do gospodarki rynkowej na wsi przebiega niejednakowo w odniesieniu do zbadanych problemów inwestowania w urządzenia komunalne, budynki, placówki handlowo-usługowe i zakłady produkcyjne (biznes). Dzięki środkom pomocowym i dotacjom budżetowym w latach 1993- 1994 w 93% wsi realizowano co najmniej 1 inwestycją infrastruktury technicznej lub społecznej. Średnio na 1 inwestującą wieś w latach 1993-1994 przypadało 3,1 inwestycji, a 1/4 wsi miała 4 i więcej inwestycji. Najczęściej budowano lub remontowano drogi, linie telefoniczne, wodociągi, gazociągi i urządzenia melioracyjne. Inwestycje infrastruktury społecznej stanowią tylko 22% ogółu inwestycji zespołowych realizowanych na wsi. W inwestycjach indywidualnych (budynki gospodarcze i mieszkalne) nadal utrzymuje się tendencja spadkowa. Liczba inwestujących nie przekracza 5%, co sprzyja dekapitalizacji potencjału wytwórczego gospodarki chłopskiej i pogarsza bazę mieszkaniową wobec zmniejszonej w ostatnich latach migracji ludności wiejskiej do miast. Odsetek inwestujących w budynki korzystających z kredytu zmniejszył się z 1% w latach 1988-1992 do 0,5% w latach 1993-94. Rozwija się sieć handlowo-usługowa na wsi, a dynamiczne tworzenie i likwidowanie sklepów oraz zakładów usługowych w ostatnich dwóch latach uległo zmniejszeniu w porównaniu z okresem lat 1988 - 1992. Nadal jednak saldo tych zmian jest korzystne i oznacza przyrost liczby placówek netto. Największe zmiany dotyczą sklepów, ale również dynamicznie wzrasta liczba zakładów usług bytowych i socjalnych, co jest szczególnie korzystne. Biznes wiejski rozwija się słabiej. W połowie wsi zmieniła się liczba placówek produkcyjno - usługowych ale przyrost ich dotyczył tylko co 4 wsi. Najczęściej otwierano zakłady mechaniczne, budowlane i stolarskie. Likwidowano zakłady rolne (PGR,RSP,SKR), przetwórstwa spożywczego i hurtownie środków do produkcji rolniczej. W biznesie brakuje kapitału, wsparcia organizacyjnego izb rolniczo-przemysłowych, gospodarczych, samorządów i banków.
Pierwsza strona wyników Pięć stron wyników wstecz Poprzednia strona wyników Strona / 152 Następna strona wyników Pięć stron wyników wprzód Ostatnia strona wyników
JavaScript jest wyłączony w Twojej przeglądarce internetowej. Włącz go, a następnie odśwież stronę, aby móc w pełni z niej korzystać.