Sok pomarańczowy jest najczęściej spożywanym (pod względem smaku) produktem branży sokowniczej zarówno w Polsce, jak i całej Unii Europejskiej. W artykule porównano wybrane cechy jakości soków pomarańczowych dostępnych na rynku krajowym z wytycznymi Kodeksu Praktyki AIJN. Zbadano osiem różnych soków pochodzących zarówno od największych producentów, jak i będących markami własnymi sieci handlowych. Oznaczono parametry fizykochemiczne stanowiące kryteria oceny tożsamości i autentyczności soków. Uzyskane wyniki zestawiono w formie tabelarycznej z wytycznymi Kodeksu Praktyki AIJN. Dodatkowo wykonano oznaczenie obecności dwutlenku siarki w celu weryfikacji zamieszczanej na opakowaniach informacji na temat sposobu utrwalania. Analiza wykazała zróżnicowaną jakość badanych soków, a wykryte niezgodności w większości przypadków dotyczyły pojedynczych cech, wskazujących jednak na działania mające na celu zafałszowanie soku (zbyt niska lub zbyt wysoka zawartość sumy karotenoidów, wskazująca na nadmierne rozcieńczenie lub prawdopodobieństwo docierania skórek do soku, nietypowy udział fosforu ogólnego w popiele ogólnym, co wskazuje na nadmierne rozcieńczenie).
Zgodnie z dyrektywą 2000/36/WE do wyrobów czekoladowych można stosować dodatek tłuszczu innego niż kakaowy w ilości do 5% ogólnej zawartości masy kakaowej. Celem pracy była analiza tłuszczów obecnych w wybranych czekoladach gorzkich dostępnych na rynku. Na podstawie jakościowej i ilościowej analizy tłuszczów w badanych produktach podjęto również próbę oceny ich autentyczności. Analiza składu kwasów tłuszczowych oraz steroli, a przede wszystkim udział podstawowych kwasów palmitynowego, stearynowego, linolowego i oleinowego, stanowiły podstawę do potwierdzenia lub zanegowania autentyczności badanych produktów. Na podstawie przeprowadzonych badań stwierdzono, że cztery spośród badanych czekolad istotnie różniły się od pozostałych produktów. W większości czekolad proporcja kwasu stearynowego do palmitynowego wskazywała na zastosowanie zamienników tłuszczu kakaowego lub tłuszczów roślinnych.
Celem pracy było określenie przydatności techniki mikroekstrakcji do fazy stałej (SPME) z wykorzystaniem chromatografii gazowej sprzężonej ze spektrometrem mas (GC-MS) do określania autentyczności botanicznej. Materiałem badawczym były miody nektarowe dostępne na rynku warszawskim: eukaliptusowy, kasztanowy, lawendowy, malinowy, mniszkowy, pomarańczowy i rozmarynowy. Do ekstrakcji związków lotnych fazy nadpowierzchniowej miodów wykorzystywano technikę mikroekstrakcji do fazy stałej SPME poprzez adsorpcję związków na włóknie DVB/CAR/PDMS – Divinylobenzen/Cerboxen/Polidimetylosiloxan. Analizę związków lotnych wykonywano przy użyciu chromatografu gazowego sprzężonego ze spektrometrem mas SHIMADZU GCMS-QP2010S. Chromatograf gazowy wyposażony był w kolumnę kapilarną typu DB–5 30 m x 0,25 mm x 0,5 μm (faza niepolarna o udziale 5% grup fenylowych). Zastosowana analiza jakościowa profili związków lotnych pozwoliła na zróżnicowanie botaniczne badanych produktów i udowodniła, że metoda mikroekstrakcji do fazy stałej (SPME) z wykorzystaniem chromatografii gazowej sprzężonej ze spektrometrem mas (GC-MS) okazała się przydatna w określaniu autentyczności botanicznej miodów nektarowych.
Celem pracy była ocena masła, sprzedawanego na polskim rynku, pod względem ewentualnego fałszowania jego składu poprzez zastępowanie tłuszczu mlecznego olejami roślinnymi. Stosując chromatografię cieczową, w próbkach masła oznaczono jakościowo oraz ilościowo tokoferole (–T) i tokotrienole-(-T3), charakterystyczne dla tłuszczów roślinnych. W przebadanych, losowo zakupionych w handlu detalicznym, kostkach masła Ekstra, Śmietankowego i Osełkowego stwierdzono, że 33% przebadanych próbek było produkowanych z dodatkiem tłuszczu roślinnego, o czym świadczy obecność tokoferoli, a w szczególności tokotrienoli, które występują jedynie w tłuszczu palmowym lub kokosowym. Udział procentowy tych homologów w sumarycznej zawartości -T i T-3 kształtował się na poziomie od 40 do 82%. Taka ilość oznaczonych tokochromanoli świadczy o różnym dodatku tłuszczu roślinnego do tłuszczu mlecznego i wskazuje na obecność na polskim rynku nierzetelnych producentów, którzy deklarują tylko zawartość tłuszczu mlecznego (82 lub 73,5%) na opakowaniach masła.